Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Artykuły

Różnice w dyskursie nt. Holocaustu w USA i Niemczech, cz. 2.: „Naziści, Niemcy i Holocaust z perspektywy amerykańskiej”

Udostępnij na Facebooku

Autor: Sybil Milton

Sybil Milton, amerykańska historyk, stara się przedstawić złożoność związków Stanów Zjednoczonych z Holocaustem i postrzeganie nazistów, Niemców przez Amerykanów i amerykańską opinię publiczną na przestrzeni wielu lat.
Artykuł pochodzi z partnerskiej strony: „Lernen aus der Geschichte”.

Po II Wojnie Światowej, począwszy od Procesów Norymberskich do upadku Muru Berlińskiego, amerykańska ocena Niemiec i Niemców była sprzeczna. Amerykanie postrzegali Niemców z jednej strony jako trzeźwo myślących, pilnych i lubiących porządek i widzieli w nich najlepszych partnerów w interesach i bezpiecznych politycznych sprzymierzeńców.

Tą zmianę ułatwiły przywiązanie amerykańskich elit do pochodzenia, wykształcenia i kultury. Duża część obywateli Stanów Zjednoczonych była niemieckiego pochodzenia, jak zostało obliczone według ustawy o liczbie ludności napływowej z 1924 roku. Niemiecki system kształcenia, wprowadzony najpierw na Uniwersytecie im. Johna Hopkinsa, stanowił podstawę kształcenia dla całej generacji amerykańskich elit politycznych.
Amerykańskie i niemieckie elity polityczne łączyły wspólne pochodzenie i religia, wieloletnia współpraca w nauce i gospodarce. Ponieważ Rosjanie byli uznawani za rewolucjonistów bolszewickich, a Francuzami postrzegani jako niesumienni, zawodni, Niemcy byli zaraz po Brytyjczykach najbardziej ulubionym sprzymierzeńcem Ameryki w czasie Zimnej Wojny.   
Z drugiej strony mówiło się o Niemcach, że są aroganccy, autorytarni i niewrażliwi. Film wojenny, który należy do klasyków, Casablanca pokazywał pragmatyka, kochającego wolność Amerykanina, w osobie Humphrey Bogarta, i aroganckiego niemieckiego oficera Wehrmachtu oraz zabawnego, roztrzepanego ale sympatycznego Francuza. Te stereotypowe obrazy w filmach Hollywoodzkich i nie tylko tam nie zmieniały się w jeszcze długo po wojnie.  

Niemcy byli przedstawiani także jako wrogowie Nazizmu, ale też jako źli i sadystyczni, ale także jako komiczni z przesadną pruską arogancją, jak w serialu telewizyjnym „Hogan’s Heroes” przedstawiani. Te obrazy nie miały prawie nic wspólnego z Żydami oraz Holocaustem, tematem, który w trzech dziesięcioleciach po wojnie był poruszany tylko na marginesie.

Dopiero w połowie lat 70-tych stare stereotypy zaczęły się powoli zmieniać. Choć Amerykanie ciągle pamiętali o Nazizmie i wojnie, dziesięciolecia partnerstwa rozmyły wcześniejszą wrogość, a nawet amerykańskie żydowskie organizacje zaczęły współpracę z niemieckimi instytucjami rządowymi.

W tym samym czasie pamięć o Holocauście, która do tej pory nie odgrywał żadnej roli w dyskursie publicznym, stała się obiektem nauczania. Z pewnością dystans czasowy i pojawienie się nowej generacji przyczyniły się do przełamanie tego tabu, którym ten bolesny temat był obarczony.

Pojawienie się amerykańskiego zainteresowania historią Holocaustu jest uwarunkowane wydarzeniami lat 60-tych i 70-tych w Stanach Zjednoczonych. Ruchy wolnościowe lat 60-tych, dyskusje na temat wojny w Wietnamie i rewolucja studencka w 1968 roku zburzyły dotychczas bezkrytyczne samopostrzeganie, samozadowolenie i zgodę wokół historii a także stworzyły polityczny klimat, w którym nauki płynące z Holocaustu stały się ważne dla społeczeństwa i systemu kształcenia w Ameryce.

Poza tym skandale jak skandal Watergate wprowadziły tematy jak etyka państwa i kwestionowanie polityki państwa, przez co także Holocaust nabrał znaczenia. Odkrycie tożsamości etycznej i pochodzenia w latach 70-tych przyczynił się do wzrostu zainteresowania także u młodych Żydów Holocaustem.

W przeciwieństwie do Europy w Stanach Zjednoczonych nie ma autentycznych miejsc Holocaustu, tzn. pozostałości obozów koncentracyjnych i gett. Poza tym sprawcy i ofiary nie były obywatelami Stanów Zjednoczonych. Inaczej niż w Izraelu Holocaust nie jest postrzegany jako wydarzenie centralne dla samopostrzegania siebie jako narodu. W Izraelu natomiast interpretacja Holocaustu jest składnikiem integralnym syjonizmu.

Stany Zjednoczone są włączone w historię Holocaustu z czterech powodów: po pierwsze ponieważ do 1941 sytuacja uciekinierów żydowskich nie była uregulowana, po drugie gdyż Amerykanie postrzegają siebie jako wyzwolicieli, po trzecie Ameryka zainicjowała i koordynowała procesy powojenne i po czwarte związki Ameryki z Żydami, którzy przeżyli Holocaust. Amerykanie nie brali jednak udziału w II wojnie światowej, aby uwolnić Żydów z obozów koncentracyjnych, mimo iż to mogłoby przynieść im chlubę. To uwolnienie było „produktem ubocznym” wojny i historia uwolnienia i wyzwolicieli wpłynęła raczej nieznacznie na własny obraz Amerykan.

Procesy powojenne były natomiast  pomysłem amerykańskim i jednocześnie wyjątkowym amerykańskim wkładem w wydarzenia powojenne. Zebrano wtedy bardzo wiele oryginalnych dokumentów, które są niezbędne dla badań i nauki. Procesy powojenne, nie tylko te amerykańskie, ale także te późniejsze, za które byli odpowiedzialni sami Niemcy, przyniosły podstawowe pytania o sprawiedliwość, prawo i etykę.

Kolejną i ostatnią kwestią łączącą Stany Zjednoczone z Holocaustem jest historia tzw. Displaced Persons, czyli osób które przeżyły wojnę, ale stracili swoją „małą ojczyznę”. Bardzo wiele takich osób zamieszkało po 1945 w Stanach Zjednoczonych, a ich dzieci zostały amerykańskimi obywatelami. Ich historia nie jest jeszcze zbadana.

Artykuł pochodzi z partnerskiej strony: „Lernen aus der Geschichte”.

(ak)

Przetłumaczyła Agnieszka Kudełka.

Portal Lernen aus der Geschichte

Czy wiesz, że...
Zbiory ikonograficzne Ośrodka KARTA (OK) obejmują blisko 150 tysięcy zdjęć? Archiwum Fotografii OK istnieje od 1996 roku. Jego celem jest gromadzenie i opracowanie zbioru fotografii z zakresu historii społecznej XX wieku z terenu Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, ratowanie ...