Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Artykuły

Los edukacji historycznej w epoce nowych technologii - paradoks łatwej dostępności

Udostępnij na Facebooku

Autor: Redakcja

Mark Bauerlein, profesor z uniwersytetu Emory opublikował na stronach chronicle.com dość ciekawy artykuł poświęcony sytuacji edukacji historycznej w epoce dynamicznego rozwoju nowych technologii   szczególnie internetu z zainicjowaną w ramach tego medium rewolucją w dostępie do informacji.

Mark Bauerlein, profesor z uniwersytetu Emory, opublikował na stronach chronicle.com dość ciekawy artykuł poświęcony sytuacji edukacji historycznej w epoce dynamicznego rozwoju nowych technologii szczególnie internetu z zainicjowaną w ramach tego medium rewolucją w dostępie do informacji.

Informacja to nie wiedza. Umiejętność gromadzenia danych, krytycznego analizowania ich i racjonalnego wyciągania wniosków to podstawy nie tylko warsztatu profesjonalnego historyka, ale także zasady, do których w kontaktach z materią historyczną powinni stosować się wszyscy. Jakie akcenty należy zatem położyć na edukację historyczną? Bauerlein przywołuje argumenty dwóch przeciwstawnych obozów: częśc teoretyków i praktyków edukacji historycznej zwraca uwagę na negatywną rolę testów w procesie nauczania historii. Uczniowie koncentrują się głównie na datach i nazwiskach, sprawdziany w formie testów uniemożliwiają bowiem odpowiednio sprawne oszacowanie analitycznej wiedzy zdającego. Z drugiej strony środowisko edukacyjnych tradycjonalistów (jak nazywa ich Bauerlein) podkreśla, że bez znajomości podstawowych faktów nie da się rozwinąć w uczniach bardziej krytycznego i twórczego podejścia do historii.

Tymczasem argumenty obu stron konfrontowane są z uczniowskimi praktykami. Uczniowie czy studenci aktywnie korzystają z internetu, mając dostęp do ogromnej ilości mniej lub bardziej merytorycznych i poprawnych materiałów historycznych. W wielu przypadkach przygotowanie pracy o tematyce historycznej polega na skorzystaniu z wyszukiwarki i często bezrefleksyjnym skopiowaniu treści z kilku pierwszych stron z wyników wyszukiwania. Taki materiał komentowany jest następnie za pomocą kilku zdań od siebie i praca jest gotowa. Jak podkreśla Bauerlein, taki proces skróca wyraźnie czas potrzebny na przygotowanie pracy, ale oprócz wątpliwości natury merytorycznej (jakość wiedzy dostępnej online) czy nawet etycznej (prawo autorskie), pojawia się też problem redukowania wiedzy historycznej do poziomu informacji (It reduces historical material into information to be retrieved and passed along). Tego typu informacje są łatwo pozyskiwane, ale równie łatwo zapominane.

Widzimy tu - jak pokazuje Bauerlein - pewien paradoks. Z jednej strony cieszyć się możemy z większej dostępności informacji, z drugiej  martwimy się o brak wiedzy (More availability of historical material makes less knowledge of it). W kontekście internetu uczniów nie interesuje, w jaki sposób przyswoić wiedzę i jak ją przechować w pamięci. Ich aktywność koncentruje się na sposobach odnalezienia informacji i jej odpowiedniej prezentacji.

The Chronicle of Higher Education

Linki
Czy wiesz, że...
Dom Spotkań z Historią w Warszawie (ul. Karowa 20) realizuje ciekawy program edukacyjny? Szkoły z całej Polski mogą zgłaszać się, by odbywać specjalne lekcje w przestrzeni zorganizowanych tu wystaw i z wykorzystaniem zasobów i sprzetu multimedialnego. Mogą także prezentować ...