Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Artykuły

Księgi pamięci

Udostępnij na Facebooku

Autor: Paweł Mielczarek

Księgi pamięci stanowią bogate i ciekawe źródło do poznania życia, kultury i doświadczenia Zagłady Żydów polskich, a ich geneza i charakter są nierozerwalnie związany z żydowskimi losami.

Księgi pamięci powstawały po II wojnie światowej wśród Żydów rozproszonych w diasporze, by upamiętniać społeczności żydowskie, które uległy Zagładzie. Autorzy chcieli zachować w pamięci, dla siebie i innych, bogate, rozwijające się przez wieki życie żydowskie sprzed Zagłady oraz dać obraz tej niewyobrażalnej katastrofy w dziejach narodu żydowskiego.

Intencje kierujące autorami dobrze ilustrują zdania ze wstępu do Księgi Pamięci Zduńskiej Woli: „Ocaleni członkowie społeczności żydowskiej Zduńskiej Woli na niniejszych stronach, spróbowali przedstawić wierny i żywy obraz swojego miasta, taki jakim go zapamiętali. Chociaż żaden ze współpracowników nie jest zawodowym pisarzem – niektórzy chwycili za pióro po raz pierwszy – to każdy, na swój sposób, spróbował dać nam wgląd w życie miasta – w to życie, które toczyło się zanim nadeszła straszna katastrofa i zniszczyła ówczesną społeczność Zduńskiej Woli, tak bogatą i głęboko zakorzenioną w żydowskiej kulturze i tradycji. (...) Na tych stronach autorzy spróbowali przedstawić nadzieje i obawy, radości i smutki ludzi, którzy stanowili żydowską społeczność naszego miasta. Zrobili to nie tylko dla tych, którzy przetrwali straszną katastrofę i którzy byli kiedyś częścią bogatego życia istniejącego w Zduńskiej Woli, ale także dla ich dzieci i wnuków. Należy wiedzieć w jaki sposób ta społeczność powstała, jak jej życie rozwijało się oraz – co najważniejsze – jak została zupełnie zniszczona.”

Geneza ksiąg pamięci sięga średniowiecza. Pierwsza taka księga - Memorbuch, jak ją w jidysz nazywano - autorstwa Isaaca ben Samuela z Meiningen powstała w Norymberdze w 1296 roku. Miała ona upamiętniać tych, którzy zginęli w pogromach począwszy od mordów dokonanych przez krzyżowców w czasie pierwszej krucjaty na wiosnę 1096 roku.


1349 Palenie Żydów

Kolejne księgi pamięci powstawały na jej wzór w innych gminach żydowskich na obszarze zamieszkiwanym przez Żydów aszkenazyjskich. Cel tych ksiąg był początkowo liturgiczny. Zgodnie z żydowskimi wierzeniami przypominanie zmarłych i modlitwa w ich intencji miały im pomóc w osiągnięciu wiecznego spokoju. Każdego roku, w rocznicę krwawych wydarzeń odczytywano w synagogach listy ofiar pogromów. [1]

W ciągu wieków księgi pamięci ewoluowały, a ich tradycja odżyła po Zagładzie. W różnych miejscach świata, gdzie znaleźli się ocaleni Żydzi, głównie w Stanach Zjednoczonych, w Izraelu i Argentynie, zaczęły powstawać księgi opisujące doświadczenie Zagłady i przywołujące obrazy życia żydowskiego sprzed niej.

Pisane są w językach jidysz i hebrajskim (niektóre w dwóch wersjach językowych), czasami zawierają spis treści lub krótkie streszczenie w języku angielskim. Zwykle w tytule tych ksiąg znajduje się nazwa miasta czy miasteczka oraz słowa ickor-buch [księga pamięci], pinkas [kronika], sefer [księga] czy sefer zikaron. [księga pamięci].

Większość z nich ułożona jest według podobnego schematu - pisze Monika Adamczyk-Garbowska. Na początku znajduje się artykuł zawierający zarys dziejów danej miejscowości, następnie teksty omawiające szczegółowo życie religijne, gospodarcze, społeczne, polityczne i kulturalne, przeróżne organizacje, zrzeszenia i ugrupowania działające na tym terenie. Kolejna część poświęcona jest często konkretnym ulicom, budowlom i innym szczegółom topograficznym, a także ważniejszym lub szczególnie barwnym postaciom. Ważną część księgi stanowią relacje dotyczące zagłady, wspomnienia o zamordowanych i świadectwa spisane przez ocalałych. Na końcu znajdujemy nekrologi poświęcone poszczególnym mieszkańcom, nierzadko całym rodzinom.


Strona przedtytułowa księgi pamięci Otwocka i Karczewa 1968
Tam był kiedyś..., s. 88.

Relacje zamieszczone w księgach wielokrotnie przywołują świat tętniących życiem żydowskich miast i miasteczek. Na przykład w Księdze Pamięci gminy Siedlce czytamy relację Rabina Meira Szwarcmana, który wspomina swoją wizytę w mieście w 1922 roku:

Przybywając do Siedlec w 1922 roku napotkałem je żywe, śpiewające, pełne ognia i energii. Wszystkie kierunki, idee i partyjne światopoglądy zapuściły głębokie korzenie w tej starej gminie. (...) Nabożne Siedlce były bardzo zbiedzone, schasydowane, wszędzie były bożniczki chasydzkie, beithamidrasze, bractwa i grupy po 10 Żydów. Trzy górokalwaryjskie bożniczki na ul. Pięknej, Długiej i na szkolnej. Prócz nich były jeszcze inne bożniczki: aleksandrowska, strykowska, łukowska, kołobielska, parysowska i inne. Bożnice: wielka synagoga, Beithamidrasz, beithamidrasz rzeźników, różne bractwa, beithamidrasz Izraela Lewina i inne. Szacowni Żydzi posiadali swoje dworki do których ściągali Żydów. Rabin Awremele Morgensztern - wnuk rabina z Kocka, rabin z Parczewa, rabin z Kozienic, rabin z Białej. Następujące bractwa i instytucje filantropijne istniały w Siedlcach: „Linat – Hacedek; „Bikur-Lholim” (opiekują się chorymi), kobiece, męskie instytucje filantropijne. Na czele rabinatu stał cadyk Gaon Haim Ginzburg. Działali także w gminie Alter Eliezer, jego syn Izrael i reb Iciele. W wyżej wymienionych bożnicach i bożniczkach nie tylko modlono się, ale i uczono. Chasydzi zajmowali się swoim chasydyzmem i namawiali młodzież i chłopców, aby jechali do tego lub innego rabina. Reb Laibisz Faiwl, reb Mordechaj Szor, reb Motele Haim, Awruncie Goldberg, Mosze Acharon Nochman byli filarami górokalwaryjskich chasydów. Oni werbowali nowych dorastających chłopców z młodego pokolenia. [2]

Autorzy ksiąg często opisują ludzi, których dobrze znali, kreślą portrety barwnych miejscowych postaci, zarówno ważnych i szacownych: rabinów i mędrców, jak i zwykłych szewców, krawców, piekarzy, nosiwodów czy żebraków. Relacjonują istotne dla danej społeczności spory religijne czy polityczne, np. związane z bujnie rozwijającym się ruchem syjonistycznym. Przywołują zabawne historyjki i stare, ludowe legendy.

W księgach znajdują się opowieści o relacjach z polskimi sąsiadami i współżyciu polsko-żydowskim, nie brakuje relacji o polskim antysemityzmie i powtarzających się przez wieki pogromach.

Wszystkie księgi pamięci są bogato ilustrowane: rodzinnymi zdjęciami, które udało się ocalić z wojennej pożogi, zdjęciami przedstawiającymi ulice i budynki przedwojennych miasteczek i wsi, pełnymi symboliki grafikami m.in. z motywem macewy, płonących świec, czy reprodukcjami obrazów.


Chaim Goldberg, rysunek (Kazimierz Dolny 1970)
Tam był kiedyś..., s. 187.

Charakterystyczne dla tych publikacji są także ilustrowane nekrologii pomordowanych Żydów oraz rysowane odręcznie, najczęściej z pamięci, szczegółowe plany przedwojennych miasteczek, na których autorzy zaznaczają, kto mieszkał w każdym z domów, gdzie mieściły się centra życia żydowskiego: synagoga, mykwa, cheder. W wielu księgach pamięci nie brakuje również twórczości literackiej, fragmentów prozy i utworów poetyckich.

Obszerna kolekcja 650 ksiąg pamięci, znajduje się w nowojorskiej Bibliotece Publicznej i jest dostępna w wersji elektronicznej.
W USA duże kolekcje ksiąg pamięci posiada również biblioteka YIVO Institute for Jewish Research w Nowym Jorku, biblioteki Jewish Theological Seminary w Nowym Jorku i Brandeis University w Waltham, a także Biblioteka Kongresu w Waszyngtonie. W Polsce duże zbiory znajdują się w Żydowskim Instytucie Historycznym w Warszawie, oraz w Zakładzie Kultury i Historii Żydów UMCS w Lublinie. Biblioteka Narodowa czy biblioteki publiczne w wielu miastach Polski posiadają księgi pamięci swych dawnych gmin.

W zeszłym roku wydawnictwo UMCS opublikowało bibliografię ksiąg pamięci gmin żydowskich pod redakcją Adama Kopciowskiego. Umieszczono w niej opisy 646 ksiąg oraz ich przekładów dotyczących miejscowości znajdujących się w 1939 roku w granicach Polski, ZSRR i republik nadbałtyckich. 540 z nich upamiętnia gminy żydowskie II Rzeczypospolitej.

Sieć Internet znacznie ułatwia i poszerza dostęp do tego typu źródeł, a jednocześnie pozwala na dotarcie do jeszcze żyjących osób, lub takich które mogą udzielić jakichś informacji na temat osób, miejsc i wydarzeń opisanych w księgach.
Np. Towarzystwo Historyczne Yachad ze Zduńskiej Woli udostępniło część Księgi Zduńskiej Woli w internecie.
W czerwcu 2009 udostępniona została wersja elektroniczna Księgi Pamięci ofiar narodowego socjalizmu na Uniwersytecie w Wiedniu w 1938 roku. Zawiera ona listę nazwisk, oraz krótkie biogramy blisko 2200 osób: profesorów, wykładowców, studentów, pracowników administracyjnych, które padły ofiarą prześladowań nazistowskich, które zostały usunięte z uczelni, czy poddane innym szykanom i represjom w związku ze swoim żydowskim pochodzeniem. Udostępniając księgę pamięci w Internecie w postaci bazy danych autorzy projektu liczą na kontakt jeszcze żyjących osób w niej wymienionych, lub takich które by na ich temat mogły udzielić jakichś informacji, tak aby dokumentację na temat rasowych prześladowań na Uniwersytecie Wiedeńskim w 1938 uczynić jak najpełniejszą (patrz AKTUALNOŚCI).

Zainteresowanie księgami pamięci wzrasta. Niedawno Wydawnictwo UMCS opublikowało obszerny, pięknie wydany i rzetelnie opracowany wybór z ksiąg pamięci zatytułowany Tam był kiedyś mój dom... Księgi pamięci gmin żydowskich, pod redakcją Moniki Adamczyk-Garbowskiej, Adama Kopciowskiego i Andrzeja Trzcińskiego; zaś wydawnictwo słowo obraz/terytoria wydało księgę pamięci Biłgoraja.

Tam był kiedyś mój dom... Księgi pamięci gmin żydowskich
Monika Adamczyk-Garbowska, Adam Kopciowski, Andrzej Trzciński (red.) Wydawnictwo UMCS, Lublin 2009
632 stron
ISBN 978-83-227-2977-9

Zagłada Biłgoraja. Księga pamięci
praca zbiorowa
słowo obraz/terytoria, Gdańsk 2009
408 s.
ISBN: 978-83-7453-833-6

Księgi pamięci były też jedną z inspiracji Jolanty Dylewskiej autorki filmu „Polin” wyświetlanego od zeszłego roku w polskich kinach. W recenzji w „Gazecie Wyborczej” Tadeusz Sobolewski nazwał ten film właśnie swoistą „księgą pamięci”. Reżyserka wskrzesiła świat przedwojennych polskich miast i miasteczek zamieszkanych przez Żydów, korzystając z amatorskich taśm filmowych, które wydobyła z amerykańskich i izraelskich archiwów, komentarz zaś do filmów powstał na podstawie ksiąg pamięci.

[1] http://www.nypl.org/research/chss/jws/aboutyizkor.html

[2] Księga pamięci gminy Siedlce w 14 rocznicę jej zagłady, red. A. W. Jasny, Buenos Aires 1956, s. 516-517 (org. w jidisz, tłum. i udostęp. Biblioteka Miejska w Siedlcach).

pm

Czy wiesz, że...
Dom Spotkań z Historią w Warszawie (ul. Karowa 20) realizuje ciekawy program edukacyjny? Szkoły z całej Polski mogą zgłaszać się, by odbywać specjalne lekcje w przestrzeni zorganizowanych tu wystaw i z wykorzystaniem zasobów i sprzetu multimedialnego. Mogą także prezentować ...