Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Artykuły

Prawa człowieka a historia - opinia

Udostępnij na Facebooku

Autor: Agnieszka Elżbieta Chmielowiec

Historycznie rzecz ujmując prawa człowieka są bardzo młodą dziedziną prawa, na tyle jednak aktualną i żywą, że problematyka z nią związana jest nieustanie przedmiotem zainteresowań nie tylko ekspertów. Każdy bowiem człowiek z samego faktu istnienia godności ludzkiej posiada pewne przyrodzone prawa. Zatem w interesie absolutnie każdego człowieka jest, aby prawa te były respektowane. Jako ludzie różnimy się od siebie, ale każdy z nas ma marzenia i stara się je realizować, chce być wolny i bezpieczny, ma prawo do własnej opinii, pragnie wierzyć w to co sam uznaje za słuszne etc. – to łączy nas wszystkich. 

Zatem prawa człowieka to niewątpliwie kwestia ponadnarodowa i w mojej ocenie wymagała unormowania na tej płaszczyźnie, co znalazło swój wydźwięk w Karcie Narodów Zjednoczonych. W każdym cywilizowanym oraz demokratycznym państwie prawa człowieka muszą stanowić fundament całego krajowego porządku prawnego (to przecież my, ludzie tworzymy państwo!). Inną i już nieco bardziej dyskusyjną kwestią jest zapewnienie realizacji praw zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych.

Choć sama Karta Narodów Zjednoczonych zawiera pewne mechanizmy egzekwowania regulacji w nich zawartych to najnowsza historia pokazuje, że współcześnie świat nie jest wolny od wojen, konfliktów zbrojnych i innych tego typu nadużyć prowadzących do łamania praw człowieka. Oczywiście wpływ Organizacji Narodów Zjednoczonych na przestrzeganie praw człowieka był i nadal jest istotny, nie negując tego warto jednak dokonać pewnej oceny i odpowiedzieć sobie na pytanie co można poprawić, aby Karta Narodów Zjednoczonych realizowana była jeszcze pełniej i skuteczniej, jakie reformy są niezbędne aby ONZ mogło działać sprawniej i było gwarantem stojącym na straży praw każdego człowieka.

W obecnej sytuacji jesteśmy świadkami przemian na Ukrainie – w moim odczuciu ONZ niewiele zrobiło, aby w tej sytuacji podjąć jakieś konkretne kroki. Rozumiem, że Rosja jest ważnym członkiem ONZ, ale właśnie takie ekstremalne sytuacje weryfikują, czy dana organizacja spełnia swoje zadania. Według mnie to klasyczny przykład hipokryzji, gdzie piękne deklaracje przedstawicieli państw członkowskich ONZ nie przełożyły się na rzeczywiste działania. A przecież zgodnie z preambułą omawianej umowy międzynarodowej „My, Ludy Narodów Zjednoczonych, zdecydowane przywrócić wiarę w podstawowe prawa człowieka, w godność i wartość człowieka, w równouprawnienie mężczyzn i kobiet, w równość narodów dużych i małych” – w kontekście przywołanej wcześniej sytuacji na Ukrainie słowa te stają się jedynie pustymi frazesami.

Zdaję sobie sprawę, że są to mocne słowa i chcę jeszcze raz podkreślić – widzę ten ogrom dobra jaki miał miejsce w społeczności międzynarodowej za sprawą ONZ. Widzę i doceniam. Chcę jednak wskazać, iż są pewne obszary w których potrzebne są zmiany dla skuteczniejszej realizacji tej szczytnej i niezwykle ważnej misji. Do jej realizacji trzeba wznieść się ponad interesy partykularnych państw.

Należałoby też – w moim odczuciu – propagować różnego rodzaju zajęcia przybliżające społeczeństwu zagadnienia związane z prawami człowieka, w tym także cele oraz aktualne działania ONZ. W tym celu wskazana byłaby wzajemna współpraca podmiotów ekonomii społecznej połączona ze wsparciem organów samorządowych oraz centralnych – potrzebna jest wzajemna kooperacja w celu osiągnięcia lepszych efektów.

Podmioty te mogą organizować: zajęcia w szkołach, przedszkolach, Uniwersytetach w tym także na Uniwersytetach Trzeciego Wieku popularyzujące tematykę praw człowieka (forma zajęć dostosowana do wieku odbiorcy), wyjścia plenerowe uświadamiające wagę tematyki praw człowieka oraz rolę każdej osoby w przestrzeganiu praw (aby zmienić myślenie będące reliktem przeszłości po komunizmie, gdzie rola jednostki była deprecjonowana), warto ogłaszać także specjalistyczne konkursy np. dla prawników, dyplomatów czy innych znawców tematyki międzynarodowej, aby od ekspertów uzyskać interesujące spostrzeżenia czy też gotowe rozwiązania, które miałby szanse na wdrożenie.

Ponad wszystko trzeba propagować poszczególne prawa człowieka i uczyć społeczeństwo kulturalnej dyskusji społecznej na ten temat. Warto szukać miejsc do dialogu w sprawach budzących zainteresowanie (zarówno aktualnych jak i dotyczących historii praw człowieka), a nierzadko i wiele emocji.

Reasumując obecnie nie można ograniczać się li tylko do historii odnosząc się do tematyki praw człowieka. To dziedzina tak żywa, że nie można zamykać ją w sztywne ramy – prawa człowieka ewaluują bowiem i cały czas wymagają reakcji na otaczającą nas rzeczywistość. Daleka jestem jednak od konkluzji, aby odcinać się od „korzeni”, czyli historii, która ukształtowała nas oraz prawa człowieka w obecnym wymiarze. Bowiem czy ta chwila nie jest już historią?

O autorce:
Agnieszka Elżbieta Chmielowiec – absolwentka administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim, specjalistka ds. pozyskiwania funduszy i rozliczania projektów krajowych i unijnych. Zafascynowana prawem konstytucyjnym, międzynarodowym i unijnym – z tego zakresu tworzy pracę doktorską w Katedrze Prawa Ustrojowego Porównawczego UJ w Krakowie. Od dłuższego czasu zajmuje się działaniami charytatywnymi.

Red. Agnieszka Kudełka

Czy wiesz, że...
W Bibliotece Cyfrowej Ośrodka KARTA umieszczane aą sukcesywnie dokumenty z archiwów Ośrodka. Obecnie są tam dwa duże zbiory: kolekcja imienna Jacka Kuronia oraz zespół „Solidarność” - Narodziny Ruchu. Wkrótce znajdą się tu również ...