Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Artykuły

Perspektywy Web 2.0 a rozwój edukacji historycznej (2008)

Udostępnij na Facebooku

Autor: Zbigniew Osiński

Internet, a zwłaszcza nowy nurt zwany Web 2.0, umożliwia dokonanie prawdziwej rewolucji edukacyjnej, odejście od encyklopedyzmu, wywołanie pozytywnej motywacji u uczniów, zaktywizowanie metod kształcenia i nastawienie na rozwój kompetencji.

Jedną z podstaw współczesnej teorii dydaktyki ogólnej, a także dydaktyki historii, jest twierdzenie mówiące, że aktywność poznawcza ucznia, polegająca na świadomym, dobrowolnym i aktywnym udziale w procesach edukacyjnych, jest niezbędnym warunkiem efektywności kształcenia. Praktycznym zastosowaniem tej zasady stał się na początku XX wieku, początkowo w USA a później w niektórych państwach Europy, rozwój tzw. „nowej szkoły” , w której uczniowie uczyli się poprzez działanie i rozwiązywanie problemów przy uwzględnieniu ich możliwości poznawczych i zainteresowań. Do tej koncepcji nawiązywała dydaktyka dwudziestowieczna, próbując skłonić oświatę do odejścia od nauczania encyklopedycznego i podającego. Poszukując przyczyn niezadowolenia władz i społeczeństw poszczególnych państw z efektów pracy szkół, wskazywano na potrzebę odejścia od metod utrzymujących uczniów w bierności na rzecz takich, które będą ich aktywizować. Tylko wtedy bowiem zaistnieje możliwość wyposażenia uczącego się w przydatne do życia kompetencje takie jak: planowanie działań, gromadzenie i selekcjonowanie danych, porządkowanie informacji, analizowanie, syntezowanie, porównywanie, uogólnianie, wnioskowanie i wartościowanie, a nie tylko w pewien zasób informacji do zapamiętania, najczęściej bardzo ograniczony i szybko zapominany. Współcześnie, takie przekonanie wyraża pedagogika konstruktywistyczna. W tej koncepcji rolą nauczyciela przestaje być dostarczanie syntetycznej wiedzy i egzekwowanie jej opanowania, a staje się stawianie i wyjaśnianie celów, motywowanie do ich osiągania i organizowanie takiego procesu kształcenia, którego podstawą jest aktywność ucznia bazująca na wcześniej zdobytej wiedzy i doświadczeniach.

Na potrzeby edukacji historycznej zasady konstruktywizmu zaadaptował Jerzy Maternicki, tworząc aktywno – refleksyjny model kształcenia historycznego. Model ten zakłada, że aktywność poznawcza ucznia nie ogranicza się jedynie do przyswajania gotowej wiedzy historycznej oraz do dochodzenia do prostych uogólnień, wyjaśnień i ocen. Polega przede wszystkim na tworzeniu własnej wizji przeszłości. Wiedzę historyczną traktuje nie tyle jako zbiór ustalonych prawd, ile jako propozycję narracyjną, co prawda opartą na wynikach badań naukowych, ale bardzo dyskusyjną, otwierającą pole do dalszych dociekań. Aktywno – refleksyjny model kształcenia historycznego zakłada aktywność ucznia w tworzeniu własnej wizji dziejów. Ma on być współtwórcą swojego indywidualnego rozumienia historii. W procesie edukacji nie będzie co prawda zajmował się weryfikowaniem lub odkrywaniem faktów, lecz raczej będzie dociekał przyczyn, charakteru i skutków wybranych zjawisk historycznych oraz tworzył ich oceny. Model ten zakłada, że uczeń będzie tworzył i weryfikował hipotezy, porównywał, a także prowadził rozważania kontrfaktyczne. Mniej istotne będzie to, czy dojdzie do właściwych wniosków, ważniejsze będą jego przemyślenia, oceny, konstatacje i aktywność intelektualna. 

Współczesny model kształcenia historycznego w Polsce daleko odbiega od przedstawionej powyżej koncepcji. Mimo reformy, polska szkoła w dalszym ciągu kładzie nacisk na zapamiętywanie faktów i gotowych, podanych przez nauczyciela lub autora podręcznika, uogólnień i ocen. Sprzyja temu klasowo-lekcyjna organizacja pracy szkoły, posługiwanie się przez nauczycieli gotowymi programami nauczania nie uwzględniającymi zainteresowań uczniów, oparcie lekcji na pracy z podręcznikiem, stosowanie metod podających oraz encyklopedyczne w dużej części wymagania maturalne . Problem polega na tym, że jest to model nieefektywny. Przede wszystkim, w jego ramach trudno wywołać wewnętrzną motywację uczniów do poznawania dziejów oraz uświadomić im przydatność nabywanej wiedzy, a przecież bez tego nie ma mowy o skutecznym edukowaniu. Poza tym, tradycyjna lekcja historii nie daje wielu okazji do zastosowania najbardziej skutecznych metod kształcenia opartych na samodzielnych działaniach uczniów. Wobec tego jednym z wyzwań stojących przed dydaktyką historii jest poszukiwanie rozwiązań pozwalających na wdrożenie aktywno – refleksyjnego modelu kształcenia historycznego.

Obserwacje poczynione przez autora w trakcie kontaktów z młodzieżą szkolną podsunęły mu pomysł zaadaptowania na potrzeby edukacji historycznej tego, co budzi żywe zainteresowanie młodych ludzi – technologii informacyjnej, a zwłaszcza Internetu. W publikacjach z zakresu pedagogiki podkreśla się, że motywacja do wykonania zadania jest tym silniejsza im bardziej pozytywny jest stosunek ucznia do samego zadania oraz do któregokolwiek elementu sytuacji, w której ma wykonać zadanie. Motywacja jest także, w oczywisty sposób, powiązana ze stopniem zainteresowania uczniów danym zadaniem. Nauczyciel ma możliwość wywołania zainteresowania nie tylko materiałem nauczania, lecz także sposobem pracy nad wykonaniem zadania. Można z tego wyciągnąć logiczny wniosek - skoro młodzież bardzo interesuje się Internetem, komputerami i wszystkim co jest z nimi związane, to wykonywanie przez nią szkolnych zadań przy wykorzystaniu technologii informacyjnej będzie efektywniejsze niż zazwyczaj. Sprawi to pozytywna motywacja i zaciekawienie wywołane przez jeden z elementów sytuacji – posługiwanie się komputerem i Internetem do wykonania zadania.

 


Od kilku lat w Internecie rozwija się trend zwany Web 2.0, który bardzo dobrze nadaje się do motywowania i aktywizowania uczniów w procesie edukacji. Web 2.0 to określenie stron internetowych nowej generacji, stworzone dla odróżnienia ich od typowych stron WWW. Charakteryzują się one wykorzystaniem technik zdecydowanie zwiększających interaktywność, a przez to pozwalających na generowanie treści nie tylko przez twórców danej strony, lecz przede wszystkim przez jej użytkowników. Nazwa Web 2.0 rozpowszechniła się w 2004 r., po serii konferencji na temat nowych technik internetowych organizowanych przez firmy O'Reilly i MediaLive International. Celem twórców stron nowej generacji jest danie użytkownikom jak największej możliwość interakcji i integracji oraz użytkowania serwisów spersonalizowanych. Jedną z cech Web 2.0 jest to, że środek ciężkości funkcjonowania stron WWW zostaje przesunięty w kierunku użytkownika. Autorzy stron WWW przygotowują ramy serwisu, ale jądrem jego działania są internauci, którzy dostarczają zawartość (np. własne teksty, zdjęcia, pliki wideo, linki do ciekawych stron internetowych, itp.) oraz tworzą społeczność użytkowników, która zaczyna ze sobą współpracować i żyć "własnym życiem". "Posiadacze" stron WWW i ich serwery stają się w ten sposób elementami pośredniczącymi w wymianie wiedzy. Natomiast użytkownicy swoimi reakcjami tworzą i wartościują zawartość Internetu, decydują o tym jaka będzie zawartość danego serwisu, jakie miejsce w wyszukiwarkach zajmie dana strona i jakimi słowami kluczowymi będzie wyróżniana. Podpowiadają w ten sposób pozostałym internautom, czy z danej strony warto korzystać, a jeżeli tak, to co wartościowego można w niej znaleźć. Pojawiły się nawet twierdzenia, że wraz z nowym rodzajem stron WWW narodził się nowy paradygmat Internetu. Polega on na zaufaniu w zbiorową mądrość, na czymś, co określono trudno przetłumaczalnym na nasz język terminem social networking, zaczerpniętym z socjologii i psychologii społecznej. Oznacza on „wspólne sieciowanie”, „uspołecznienie Internetu”, „podtrzymywanie relacji poprzez Sieć”. 

 

Przykładem polskiego Web 2.0 są takie serwisy jak:

• Wikipedia – internetowa encyklopedia tworzona przez internautów.

• Wykop – serwis tworzony przez użytkowników, którzy dzielą się z innymi linkami do zasobów Internetu uznanymi za ciekawe z jakiegoś punktu widzenia. Pozostali użytkownicy serwisu decydują o tym, czy dany zasób warty jest promowania.

• FilmWeb - serwis z wszechstronnymi informacjami o filmach, w którym użytkownicy mają możliwość zamieszczania własnych informacji i recenzji, a także tworzyć własne strony WWW o tematyce filmowej.

• Fotosik - serwis umożliwiający magazynowanie i udostępnianie w Internecie plików graficznych. Użytkownik ma możliwość tworzenia tematycznych albumów, które inni będą recenzowali. 

• Pytamy - serwis pozwalający na dzielenie się wiedzą. Użytkownik może zadawać pytania oraz sondować opinię na dowolny temat, a także odpowiadać na pytania zadane przez innych. Może także przeglądać archiwum pytań i odpowiedzi. 

• Zadaj Pytanie – kolejny serwis pozwalający na dzielenie się wiedzą poprzez odpowiadanie na pytania.

• Jogger - serwis umożliwiający prowadzenie własnego dziennika internetowego, tzw. bloga. 

• Jabba - kolejny serwis umożliwiający prowadzenie własnego dziennika internetowego, tzw. bloga. [serwis niedostępny - red.]

•  arget="_blank">Opowiadam - serwis umożliwiający pisanie własnych opowiadań, które mogą być rozwijane przez pozostałych użytkowników. 

• VideoSift – serwis pozwalający na publikowanie w sieci własnych filmów oraz na dzielenie się wiedzą na temat ciekawych filmów dostępnych w innych serwisach WWW. [zob. także YouTube.com - red.]

• Wiadomości24 - serwis informacyjny tworzony przez internautów.

• Gwar - kolejny serwis informacyjny tworzony przez internautów.

• TagSpot - miejsce dzielenia się linkami do ulubionych stron WWW. Drugi element tego serwisu – Video TagSpot – umożliwia dzielenie się plikami filmowymi. [serwis niedostępny - red.]

• Linkologia - kolejny serwis, w którym można dzielić się linkami do zasobów Internetu.

• Biblionetka - system rekomendacji książek. Użytkownicy mogą dzielić się informacjami o książkach i recenzować je. 

• Miejsca - serwis umożliwiający tworzenie interaktywnej mapy ulubionych miejsc lub podróży. Mapę można rozbudowywać o zdjęcia, klipy wideo i informacje związane z danym miejscem.

• BlogFrog - wyszukiwarka internetowych dzienników i pamiętników (blogów).

• iThink - internetowa gazeta tworzona przez jej czytelników. Mają oni możliwość zamieszczania własnych artykułów, materiałów dźwiękowych oraz klipów filmowych, które są oceniane i recenzowane przez innych użytkowników. 

 



W realiach edukacyjnych wymienione serwisy pozwolą wykorzystać zachowania młodych ludzi, którzy coraz częściej szukają alternatywnych źródeł interesujących ich informacji lub sami starają się dostarczać innym różne elementy posiadanej wiedzy. Publikują, komentują i wchodzą w interakcje z innymi użytkownikami sieci. Podejmując decyzje, skłonni są raczej oprzeć się na zbiorowej opinii innych internautów niż zawodowych ekspertów. Wykorzystanie naturalnej ciekawości i widocznych wśród młodzieży zainteresowań problematyką Internetu wydaje się być efektywniejszą propozycją edukacyjną niż aktualna oferta tradycyjnej szkoły. Pozwala odejść od modelu, którego zasadniczym trzonem jest lekcja w przepełnionej klasie, w niedoinwestowanej szkole, prowadzona podającymi metodami z wykorzystaniem standardowych środków dydaktycznych, a głównie podręcznika. Lekcji, której najważniejszym celem jest zapamiętanie przez uczniów określonej porcji danych, co do przydatności których nie są oni przekonani. 

 

Internet pozwala rozszerzyć proces edukacji poza mury szkoły i poza system klasowo – lekcyjny, przynajmniej w tych środowiskach gdzie większość uczniów ma prywatne komputery z dostępem do Internetu. Według danych CBOS z września 2004 r. w 58% gospodarstw domowych dzieci w wieku szkolnym mają dostęp do Sieci. Istotne jest to, że dostęp do Internetu w domu ma 69% gimnazjalistów oraz 71% licealistów. Ponadto, 34% młodych ludzi ma możliwość korzystania z komputera podłączonego do Internetu u znajomych. Przynajmniej kilka razy w tygodniu odwiedza Sieć 59% z polskich uczniów. 

Powyższe dane pozwalają na postawienie tezy, że kształcenie oparte na pracy w Internecie, prowadzonej zarówno w szkole jak i w domu, jest już realne w większości polskich gimnazjów i liceów. Taki model kształcenia nie wymaga zmian w strukturze oświaty, ani znaczących inwestycji finansowych. Powinien przynieść widoczne efekty w postaci poprawy wyników uzyskiwanych przez uczniów w sferze wiedzy i umiejętności wyłącznie dzięki zmianie dominujących metod kształcenia z podających na poszukujące i problemowe, wzmocnieniu wewnętrznej motywacji do nauki oraz wzbudzeniu zaciekawienia i zaktywizowaniu. 

Pierwszym krokiem w kierunku wypracowania nowego modelu kształcenia historycznego powinna być zmiana celów i zadań edukacji historycznej. Ciekawą propozycję zgłosił Marcin Kula, który przy układaniu programu kształcenia historycznego kierowałby się następującymi przesłankami:

• Historia pomaga zrozumieć, dlaczego Polska i świat są dziś takie, jakie są. Punktem wyjścia edukacji historycznej powinien być dzisiejszy stan Polski i świata.

• Człowiek musi dziś znać kody kulturowe nawet odległych narodów.

• Lekcje historii mają uświadamiać różnorodność i zmienność świata.

• Na lekcjach historii trzeba pokazywać zjawiska wielkie, tworzące ramy naszej egzystencji.

• Do edukacji historycznej należy wprowadzić tzw. rozważania kontrfaktyczne - zastanawianie się, jak potoczyłyby się ludzkie dzieje, gdyby jakiś czynnik nie pojawił się, bądź gdyby zadziałał inaczej.

• Historia to swoiste laboratorium wiedzy o ludziach. Pozwala nabywać wiedzę o motywach i mechanizmach działań ludzkich. 

Program nauczania oparty na powyższych zasadach powinien być realizowany nie tylko na szkolnych lekcjach historii, lecz przede wszystkim w trakcie grupowych projektów edukacyjnych wykonywanych przez uczniów głównie poza lekcjami. Szkolne lekcje historii podzielone byłyby na dwie podstawowe grupy – pierwsza: lekcje wprowadzające w kolejne epoki i zjawiska historyczne; druga: lekcje poświęcone planowaniu uczniowskich projektów, omawianiu ich realizacji oraz prezentowaniu efektów. Tematyka projektów, uwzględniając postulaty Marcina Kuli, powinna pozwolić uczniom na opanowanie wiedzy historycznej wyjaśniającej wielkie zjawiska współczesnego świata, jego różnorodność i zmienność polityczną, gospodarczą, kulturową i religijną, a także kody kulturowe spotykane w filmie, obyczajowości i literaturze. Powinna także uwzględniać elementy regionalistyki oraz problematykę, która szczególnie zainteresuje konkretną grupę uczniów. W trakcie analizy możliwości stwarzanych przez serwisy zaliczane do Web 2.0 pojawiają się konkretne pomysły, możliwe do wykonania przez uczniów wykorzystujących w swoich projektach te serwisy:

1. Uczestniczenie w redagowaniu i recenzowaniu haseł w Wikipedii.

2. Wyszukiwanie tych zasobów Internetu, które pozwalają na zrozumienie różnorodnych problemów z historii, a następnie sprawdzanie poprawności umieszczonej w nich wiedzy oraz umieszczanie linków i recenzowanie w serwisach typu Wykop, TagSpot, Linkologia.

3. Tworzenie własnych stron WWW wyjaśniających różnorodne zagadnienia z historii, a następnie ich promowanie w wyżej wymienionych serwisach. 

4. Wyszukiwanie książek poruszających określoną problematykę historyczną oraz recenzowanie ich w serwisie Biblionetka.

5. Uczestniczenie w tworzeniu interaktywnej mapy w serwisie Miejsca poprzez generowanie opisów dziejów poszczególnych miejscowości oraz znajdujących się w nich zabytków, wzbogacanych samodzielnie wykonanymi zdjęciami cyfrowymi.

6. Zamieszczanie w serwisach typu Gwar, iThink i Wiadomości24 artykułów wyjaśniających historyczną genezę współczesnych zjawisk politycznych, gospodarczych, kulturowych i religijnych oraz recenzowanie artykułów omawiających problemy historyczne, zamieszczanych przez innych użytkowników tych serwisów. 

7. Oglądanie filmów historycznych i pisanie recenzji w serwisie FilmWeb.

8. Tworzenie albumów samodzielnie wykonanych zdjęć prezentujących zabytki, eksponaty i miejsca związane z istotnymi wydarzeniami z historii, oczywiście wraz ze stosownymi opisami i wyjaśnieniami, a następnie publikowanie ich w serwisach typu Fotosik.

9. Pisanie opowiadań historycznych zawierających rozważania kontrfaktyczne i publikowanie ich w formie blogów lub w serwisie Opowiadam.

10. Zadawanie pytań, w serwisach Pytamy i Zadaj Pytanie, dotyczących dziejów oraz historycznej genezy zjawisk współczesnych, a następnie sprawdzanie poprawności odpowiedzi. Odpowiadanie na podobne pytania stawiane przez innych.

Niezbędnym elementem wymienionych działań powinno być poszukiwanie wiedzy historycznej zweryfikowanej przez naukę oraz jej selekcjonowanie i wykorzystywanie do wykonania własnych projektów edukacyjnych. Istotne jest także to, by zakres zadań, które musi wykonać uczeń w ramach pojedynczego projektu był raczej ograniczony. Bardziej kształcące dla ucznia, w skali roku szkolnego, będzie uczestniczenie w realizacji kilku mniejszych projektów niż jednego dużego.

O tym, że metoda projektów edukacyjnych zdobywa coraz większą popularność wśród nauczycieli, a tym samym jest przydatna w kształceniu, przekonują stosunkowo duże ilości pomysłów na konkretne projekty oraz sprawozdań z ich realizacji zamieszczanych w Internecie oraz rosnąca liczba publikacji o tej metodzie .

Tak więc Web 2.0 zdecydowanie poszerza znane już edukacyjne możliwości technologii informacyjnej, także w przypadku kształcenia historycznego.

dr Zbigniew Osiński jest adiunktem w Zakładzie Dydaktyki Historii Instytutu Historii UMCS w Lublinie. Zajmuje się historią najnowszą, dydaktyką historii oraz edukacyjnym wykorzystaniem technologii informacyjnej.

 

Czy wiesz, że...
Dzięki prowadzonemu przez Ośrodek KARTA projektowi CATL biblioteki gminne staną się podstawą funkcjonowania społecznych archiwów. Ich tworzenie umożliwi ocalenie, wirtualizację i upowszechnienie zagrożonych zasobów lokalnej historii i tradycji. CATL powstają w ramach ...