Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Aktualności

To nie był „mini Holocaust”

24.06.2010 | czwartek | Udostępnij na Facebooku

Przywódcy społeczności żydowskiej w Polsce zaprotestowali przeciw użycia określenia „mini-Holokaust” w artykule ”Washington Post” w odniesieniu do powojennych incydentów antysemickich w PRL.

W opublikowanym liście do redakcji dziennika zatytułowanym „Jest tylko jeden Holocaust” naczelny rabin Polski, Michael Schudrich, i przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce, Piotr Kadlcik, polemizują z tekstem Richarda Cohena z 8 czerwca, gdzie znalazło się to sformułowanie.

Cohen, stały felietonista gazety, krytykował w nim znaną dziennikarkę Helen Thomas, która powiedziała, że „Żydzi powinni opuścić Izrael i wrócić do domu, tj. do Niemiec i do Polski”. Przypomniał jej, że niektórzy Żydzi usiłowali wrócić do Polski po II wojnie światowej, ale spotkali się tam z pogromami.

„Holokaust był jednorazowym, unikalnym wydarzeniem; nie występuje w różnych rozmiarach. Zakończył się wraz z dniem zwycięstwa nad Niemcami hitlerowskimi w 1945 r., z klęską reżimu nazistowskiego, który z ludobójstwa Żydów uczynił jeden ze swoich głównych celów” - piszą Schudrich i Kadlcik.

”Jeśli się sugeruje, że jest inaczej, nazywając Holokaustem - mini czy nie - zabijanie Żydów przez Polaków, Słowaków, Węgrów czy Arabów po tej dacie, nieuchronnie legitymizuje się użycie tego terminu w odniesieniu do innych masowych zabójstw - kontynuują autorzy.

Żydowscy liderzy przypominają Cohenowi, że pisząc o „mini-Holokauście” zignorował „kluczowy aspekt Holocaustu, czyli rolę państwa” w masowym morderstwie Żydów przez Trzecią Rzeszę. „Holokaust to nie było po prostu 6 milionów morderstw; była to systematyczna i zorganizowana kampania będąca odbiciem polityki niemieckiej Rzeszy. Tymczasem powojenne morderstwa Żydów w Polsce były odzwierciedleniem ludowego antysemityzmu, korupcyjnego wpływu hitlerowskiej propagandy i ogólnego bezprawia panującego wówczas w kraju.” - przypominają autorzy listu. Zaznaczają również, że „milicja i wojsko próbowały stłumić próby pogromu, i jeśli rozkazów nie zawsze słuchano, to po pogromie rząd zezwolił na utworzenie uzbrojonej żydowskiej milicji do samoobrony”.

Source: PAP, jewish.org.pl

(pm)