Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Aktualności

Nazizm i komunizm jednakowo zbrodnicze

05.07.2009 | niedziela | Udostępnij na Facebooku

Obradujące w Wilnie Zgromadzenie Parlamentarne Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie przyjęło 3 lipca rezolucję, w której zrównało zbrodnie nazistowskie oraz komunistyczne.

W zaproponowanym przez litewską delegatkę Viliję Aleknaite-Abramikiene tekście dokumentu czytamy m.in. że "XX-wieczna Europa trzymana była w szponach dwóch wielkich totalitarnych reżimów: nazistowskiego i stalinowskiego, co przyniosło ludobójstwo, łamanie praw człowieka i swobód obywatelskich oraz zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości". "Wzywamy członków OBWE, by wspólnie występowali przeciwko wszelkim totalitarnym rządom i potępiali gloryfikowanie totalitaryzmu" - stwierdza rezolucja.

Zgromadzenie zaproponowało też ustanowienie dnia 23 sierpnia (rocznicy podpisania w Moskwie paktu Ribbentrop i Mołotow, który wyznaczał podział łupów w Europie Środkowej między III Rzeszą i ZSRR) Dniem Pamięci Ofiar Nazizmu i Stalinizmu.

Rezolucję uchwalono pomimo silnego sprzeciwu Rosji. Jej delegaci najpierw próbowali zablokować przyjęcie rezolucji, a potem opuścili obrady. Moskwa zarzuca rezolucji fałszowanie historii. Jej zdaniem nie bierze ona pod uwagę, że to ZSRR poniósł największe ofiary w walce z hitlerowskimi Niemcami i miał największy wkład w wyzwolenie Europy od faszyzmu.

Kwestia porównywania, czy zrównywania zbrodni nazizmu i komunizmu wywołuje wielkie kontrowersje nie od dzisiaj. I to nie tylko w Rosji, ale także wśród zachodniej opinii publicznej. Nastawione lewicowo elity Zachodniej Europy długo nie chciały zaakceptować wiedzy o zbrodniczym charakterze reżimów zbudowanych na fundamencie marksistowsko-leninowskiej ideologii, do której dziedzictwa same w różnym stopniu się przyznawały. Dość przypomnieć negatywne reakcje na relację z sowieckich łagrów „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego”, czy szok, jaki wywołał „Archipelag Gułag” Sołżenicyna. Antyfaszyzm był podstawą ideologii kontestacji końca lat 60-tych i wyrosłych z niej europejskich elit kulturalnych i politycznych.

Jednak samo zestawianie obu dwudziestowiecznych totalizmów i ich analiza porównawcza pojawiały się w pracach politologów Carla J. Friedricha i Z. Brzezińskiego, czy studium o totalitaryzmie Hannah Arend.

Sprawa porównania zbrodniczości obu reżimów pojawiła się w dyskursie historycznym w II połowie lat 80-tych za sprawą głośnego niemieckiego sporu historyków (Historikerstreit). Sprowokował go historyk Ernst Nolte, który w 1986 roku w "Frankfurter Allgemeine Zeitung" opublikował tekst postulujący nowe spojrzenie na historię III Rzeszy. Sprzeciwiał się powszechnej, według niego, demonizacji hitleryzmu, przywołując zbrodnie stalinowskie, czy zbrodnie innych reżimów komunistycznych w Kambodży, czy Chinach. Choć Nolte nie negował zbrodniczości nazistów i ludobójczego charakteru ich reżimu, to jednak sugerował, że zrodziły się one w reakcji na niebezpieczeństwo komunizmu, jak pisał:  „eksterminacyjne praktyki rewolucji rosyjskiej”.

Kilka lat później, w 1997, spór odżył ponownie, po opublikowaniu we Francji „Czarnej księgi komunizmu”. Jej pomysłodawca i redaktor Stéphane Courtois, sam należący do pokolenia ’68 i mający za sobą drogę od afirmacji komunizmu do jego odrzucenia i krytyki, zestawił zbrodnie komunistyczne, które „Czarna księga” szczegółowo opisywała, ze zbrodniami nazistowskimi. Do tego stanowiska zdystansowali się nawet niektórzy współautorzy książki. Autorka wstępu do wydania polskiego (1999) Krystyna Kersten pisała: "Stéphane Courtois w swoim dążeniu do zdemaskowania zbrodni komunizmu, najpierw z uporem negowanych – że przypomnę nagonkę na Davida Rousseta, lewicowego działacza, więźnia niemieckich obozów koncentracyjnych, który w 1949 roku wystosował apel o pomoc w dochodzeniu prawdy o sowieckich łagrach – potem neijednokrotnie przemilczanych, pomniejszanych, usprawiedliwianych, zrównał je ze zbrodniami nazizmu. Był to niewątpliwie krok odważny. Czy rozważny?".

Rezolucja OBWE jest kolejną po rezolucji Parlamentu Europejskiego z kwietnia b.r. ogłoszoną w ostatnich miesiącach deklaracją, która porusza sprawę zbrodniczości reżimów totalitarnych, choć PE był bardziej ogólnikowy i mówił o wszelkich zbrodniach ludobójstwa dokonanych przez reżimy i dyktatury.

Opór Moskwy wobec rezolucji wynika zarówno z tarć między Rosją i OBWE, jak i oficjalnej polityki historycznej Kremla, która ma znaczne poparcie opinii publicznej.

pm