Witryna „Uczyć się z historii” to platforma publikacji
projektów edukacyjnych (realizowanych w szkołach i edukacji
pozaszkolnej z młodzieżą) poświęconych historii
Polski i jej sąsiadów w XX wieku oraz prawom człowieka
Aktualności

„To lekcja historii z pierwszej ręki”

12.01.2009 | poniedziałek | Udostępnij na Facebooku

„Hitler kanclerzem Rzeszy!”, „Pierwsze posiedzenie gabinetu Hitlera” — to zaskakujące nagłówki gazet, które można natrafić w niemieckich kioskach.

Brytyjskie wydawnictwo Albertas Petera McGee, tak rozpoczęło pierwszą publikację w ramach projektu pt. „Zeitungszeugen”, który polega na kompletnych przedrukach gazet z lat 1933-1945, wraz z kolumną sportową i plotkarską.

Wydawcy podobny projekt zrealizowali z sukcesem w ośmiu innych państwach europejskich.

Pierwszy zeszyt „Zeitungszeugen” pojawił się w niemieckich kioskach w nakładzie 300 tys. egzemplarzy. Zawiera wydanie konserwatywnej „Deutsche Allgemeine Zeitung” z 31 stycznia 1933 roku oraz faksymile partyjnego organu nazistów „Der Angriff” i komunistycznej gazety „Kaempfer”.

Przez cały rok, co tydzień, ukazywać sie będą kolejne numery z dwoma lub trzema przedrukami dzienników z czasów nazistowskich. Pojawi się w sumie 51 wydań z przedrukami około 150 gazet. Wszytkie zeszyty będą opatrzone komentarzami znanych historyków, gdzie znajdą się zarówno dzienniki nazistów, jak i pisma ich przeciwników, w tym emigracyjna prasa.

Sandra Paweronschitz, naukowiec z Uniwersytetu Wiedeńskiego i redaktor naczelna „Zeitungszeugen” przekonuje, że publikując dzienniki z czasów III Rzeszy: „Stwarzamy okazję do tego, by przekonać się, jakimi informacjami dysponowali wasi rodzice i dziadkowie, jak gmina żydowska reagowała w publikacjach na reżim narodowosocjalistyczny oraz jak wypędzeni z Niemiec komentowali rozwój wypadków w Rzeszy”. Dalej dodawała, że wielu ludziom gazety z tamtego okresu kojarzą się wyłącznie z propagandą goebbelsowską. „To w dużej mierze słuszne (...) Ale "normalne" życie w czasie dyktatury nazistowskiej toczyło się dalej, także jeśli wpływ nazistów na wiele aspektów codzienności był ogromny” — oceniła.

Źródło: wp.pl, artykuł Anna Widzyk
/PAP/awi/yy/